Dlaczego ich wygoniłam ? Dlatego , że chciałam mieć chwilę , aby przemyśleć parę spraw. Teraz zastanawiacie się , dlaczego nie mogłabym rozmyślać w pokoju. Choćby dlatego , że Liam latałby jak opętany i pytał się , co się stało. Po głowie chodziły mi tylko trzy pytania.
1. Kim jest lub za kogo uważa się Kamela ?
2. Co doprowadziło do takiej zmiany mnie?
3. Kim jest ta dziewczyna z pięknymi jasno złocistymi brąz włosami?
Trzy proste, wręcz banalne pytania. Ale są trudniejsze niż się wydają. Nawet najmniejsza rzecz może sprawiać nam o wiele więcej trudu niż tak większa. Kim jest panna Johns ? Na to pytanie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. To naprawdę smutne , gdy znasz osobę przez całe życie , a gdy przychodzi co do czego to nic o niej nie wiesz. To jest przyjaźń XXI w. Biorąc pod uwagę dzisiejsze nastolatki i ich sweetaśne
komentarze na FB pod tak samo sweetaśnymi fotkami , aż rzygam tęczą. Albo te podpisy" ja z moją BFF" , a następne zdjęcie z tym samym podpisem , ale z inną dziewczyną i kolejne i tak w kółko. Przepraszam was bardzo , ale to jest dla mnie chore.Wracając do sedna . Można znać kogoś przez tydzień i wiedzieć o nim więcej , niż o osobie , którą znasz całe życie. Smutne , ale prawdziwe. Kamela była moją przyjaciółką , zdawało nam się , że wiemy o sobie wszystko . No właśnie w y d a w a ł o . Bo przecież przez te wszystkie lata tak naprawdę mnie wykorzystywała i okłamywała. Gdy była w tarapatach zawsze jej pomagałam , a czasami brałam jej winę na siebie. A ona ?! Nie zrobiła dla mnie nic. Nic , zero , null .Olała mnie, gdy najbardziej jej potrzebowałam . Pomijając drugie pytanie, bo znając mnie i moje życie , coś na pewno mi się przydarzy , więc do tego powrócę.
Tajemnicza nieznajoma była dalszym celem moich rozmyśleń. Zwykła dziewczyna, która wydawała mi się bardzo znajoma. Te rysy twarzy , oczy , uśmiech. Nagle coś mnie oświeciło . Chwyciłam laptop leżący na stoliku . Widniał na nim mały napis : LIAM., więc nie będę miała wyrzutów sumienia, że dotykam rzeczy , któregoś z chłopaków. Otworzyłam nowe urządzenie . Na tapecie było nasze wspólne zdjęcie. Uśmiechnęłam się pod nosem. Wpisałam w wyszukiwarkę Victoria Moss i otworzyłam pierwszy ,lepszy link.

Victoria przez przyjaciół jest zwana Tori. Ostatnio często widywana z Justinem Bieberem i chłopakami z zespołu One Direction


2:00 w nocy.
Pokój Mai.
Poczułam jak moje łóżko się ugina oraz ciężar ręki na mojej klatce piersiowej i zimną dłoń , która jeździła po moim brzuchu. Do moich nozdrzy wtargnął się silny zapach alkoholu. Ręka tego ktosia wędrowała coraz wyżej . Nieudolnie próbowałam znaleźć włącznik od lampki , ale na nic. Ten ktoś zaczął przybliżać mnie do siebie i całować po karku , rękach . Szarpałam się z nim i krzyczałam. Jednak on był silniejszy. Krzyczałam jak najgłośniej umiałam z nadzieją , że ktoś mnie usłyszy . Nagle do mojego pokoju wpadła reszta domowników. Któryś z nich włączył światło. Teraz mogłam go ujrzeć. Brązowe loki , zielone oczy pełne pożądania i malinowe usta. Styles. Przez moje ciało przeszedł nieprzyjemny dreszcz . Zrobiło mi się nie dobrze. Czułam do niego wstręt . Liam z Zaynem oderwali go ode mnie , a pozostała dwójka podbiegła do mnie. Z całej siły otoczyli moje drżące ciało swoimi bezpiecznymi ramionami i próbowali zatamować moje łzy.Słone łzy poniżenia i obrzydzenia . Przez oczy przemknął mi jeden obraz. Liam , który uderzył Harrego w łuk brwiowy.
- Jak mogłeś ? ! Byłeś dla mnie jak brat. Jak w ogóle mogłeś dobierać się do mojej siostry. ? - Liam stał nad Harrym i wrzeszczał na niego . Ten widok był dla mnie nowością. Nigdy nie widziałam takiej kłótni.
- Sama chciała, suka - zabolały mnie jego słowa.To było gorsze od bólu fizycznego. To ból psychiczny doprowadzał mnie do szału . To on był przyczynom mojego zachowania, punktu patrzenia na świat. - Nie widzisz , ze ona Cię tylko wykorzystuje?. Że chce tylko twojej kasy? . Że nie zależy jej na Tobie? Zjebana Polka , która weszła nam w życie. Biedaczka miała białaczkę, mogła umrzeć , rodzice jej umarli - skąd wiedział ? Wyrwałam się z uścisku chłopaków. Każdy spoglądnął na mnie , a później wbił wzrok w podłogę. Nawet nie wiecie jak się czułam.
- Jak mogłeś? Obiecałeś mi.A jak mi wiadoma obietnic trzeba dotrzymywać. Mówiłeś , że mogę Ci ufać. Że nikomu nie powiesz . - odzyskałam głos . Liam to wredna świnia. Nic więcej. - Wynoście się stąd wszyscy . Już. Kurwa. - krzyknęłam .
Super.
OdpowiedzUsuńAle dlaczego Liam wyznał prawdę?:( I to zachowanie Harrego, masakra.
Czekam na next.
Haha to nie Liam :*
UsuńŚwietny :*
OdpowiedzUsuńCudne :*
OdpowiedzUsuńExtra :*
OdpowiedzUsuńTo pewnie Kamela powiedziała chłopakom a Maja nic o tym nie wiedziała
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i czekam na kolejną częsć ;)
Kocham :*
OdpowiedzUsuń